Prostujemy pomówienia pana Burmistrza Stanisława Piechuli

  • Kategoria: Aktualności
  • Opublikowano: środa, 19, kwiecień 2017 15:12

Jako inicjatorzy referendum liczymy się z tym, że pan Burmistrz Stanisław Piechula użyje wszelkich metod, żeby utrzymać się przy władzy. Będzie stosował oszczerstwa, pomówienia, będzie nas szkalował. Jesteśmy bezpośrednim zagrożeniem dla interesów wartych dziesiątki milionów złotych, które kosztem Mikołowa chce zdobyć grupa skupiona wokół pana Burmistrza, ale do tego tematu wrócimy w trakcie kampanii referendalnej, przedstawiając zamówione przez nas, niezależne ekspertyzy prawne.

Niestety, ze strony pana Burmistrza nie możemy póki co liczyć na merytoryczną dyskusję i ustosunkowanie się do stawianych przez nas zarzutów. Zamiast tego z jego strony pojawiło się szkalowanie, pomawianie i oczernianie niewygodnych dla niego ludzi, więc co jakiś czas będziemy zmuszeni umieszczać takie wpisy jak ten. Pierwszą ofiarą polityki pana Burmistrza S. Piechuli padła jedna z osób wchodzących w skład naszego komitetu referendalnego, przedsiębiorca P.w. Hetman Piotr Hetmański. Piotr Hetmański od lat prowadzi działalność gospodarczą na ul. Wrzosowej płacąc podatki. Prowadzona przez niego firma nie podoba się byłemu wiceburmistrzowi, panu Bogdanowi Uliaszowi. Pan Burmistrz S. Piechula w wywiadzie udzielonym dla portalu weekend.gazeta.pl po raz kolejny dopuścił się pomówień wobec przedsiębiorcy, które pozwalamy sobie tutaj sprostować:

1. Nieprawdą jest, że "zgodnie z planem zagospodarowania miasto wydało nakaz usunięcia składu węgla", który jest prowadzony przez przedsiębiorcę. Burmistrz nie wydał w tym temacie żadnej decyzji administracyjnej.

2. Nieprawdą jest, że "mieszkańcy protestowali przeciwko temu składowi". Przedsiębiorca wobec podobnych pomówień rzucanych przez pana Burmistrza S. Piechulę na jego profilu, wystąpił z wnioskiem o dostęp do dokumentów świadczących o ewentualnych skargach mieszkańców. Otrzymał odpowiedź podpisaną przez pana Bogdana Uliasza informującą, że do "Urzędu Miasta nie wpłynęła żadna skarga na działalność" jego firmy.

3. Nieprawdą jest, że Piotr Hetmański prowadzi działalność w pobliżu domków jednorodzinnych. Najbliższe domy (nie licząc budynków należących do jego rodziny) są oddalone o 150 metrów.

Jedynym prawdziwym stwierdzeniem padającym w wywiadzie jest fakt, że przedsiębiorca jest niezadowolony z rządów pana Burmistrza S. Piechuli. Pan Burmistrz nie dąży do zażegnania konfliktu i mimo, że okoliczne działki na ul. Wrzosowej mają zapis w planie zagospodarowania pozwalający na prowadzenie takiej działalności, nie chce zmienić zapisu dla działki, która od pokoleń należy do rodziny przedsiębiorcy.

Konflikt przedsiębiorcy trwa mniej więcej od roku i niedawno pisał o nim Dziennik Zachodni. W trakcie tego czasu pan Burmistrz i jego zastępca między innymi telefonicznie nękał matkę przedsiębiorcy, mówiąc że "ma syna przestępcę". Uprzedzając ewentualne pytania informujemy, że Piotr Hetmański reprezentuje sobą całkiem inną klasę i poziom, więc nie będzie się uciekał do podobnych podłości, i nie będzie się rewanżował podobnymi telefonami.

Poniżej fragment wywiadu, pismo przedsiębiorcy do Burmistrza Mikołowa i odpowiedź:





Facebook